Dlaczego empatyczne rodzicielstwo jest ważne?

Listopad 19, 2011

Alice Miller, szwajcarska terapeutka i pisarka, mówi wprost: „Każdy, kto maltretuje swoje dzieci, we własnym dzieciństwie z pewnością doświadczył traumatycznych przeżyć… Nie ma innej przyczyny molestowania, niż fakt wyparcia bycia molestowanym w dzieciństwie”. Zatem w jaki sposób nadużywany w dzieciństwie człowiek ma poradzić sobie z tym bolesnym doświadczeniem w sposób wystarczający, bo mógł dać swoim dzieciom więcej miłości, niż sam jej otrzymał? Czy człowiek taki skazany jest na powtarzanie niekończącego się cyklu złości, molestowania i odwetu? Czy istnieje sposób, by przerwać ten cykl i nauczyć się bardziej empatycznego i pełnego szacunku traktowania dzieci?

Mimo, że każdy raniący rodzic niegdyś sam był ranionym dzieckiem, nie jesteśmy skazani na powtarzanie tego schematu: niektórzy maltretowani w dzieciństwie luzie rosną z postanowieniem, że dadzą własnym dzieciom takie dzieciństwo, jakiego sami mieć nie mogli. Mój ojciec, który był bity i poniżany przez własnego ojca, nazywał to pragnieniem „podarowania moim dzieciom życia lepszego, niż miałem ja sam”. Pozorna prostota tego stwierdzenia to iluzja. W rzeczywistości wymaga to podjęcia dwóch skomplikowanych kroków: po pierwsze, rodzic musi zdobyć świadomość, że rzeczywiście doświadczył w dzieciństwie maltretowania. To najtrudniejszy krok, bowiem doświadczenia zranień dzieciństwa są często tak bolesne, że wypieramy je; mogą się zatem stać dla nas niedostępne, mimo, że pozornie czujemy się gotowi do konfrontacji z naszymi emocjonalnymi ograniczeniami. Jak wyjaśnia dr Alice Miller: „Wielu ludzi ledwo pamięta tortury własnego dzieciństwa, ponieważ nauczyli się postrzegać je jako uzasadnione kary za ich własne „złe zachowanie” oraz dlatego, że dziecko musi wyprzeć bolesne zdarzenia, by mogło przetrwać”. Nie jest jednak tak, że każde molestowane dziecko skazane jest na zostanie molestującym rodzicem. Alice Miller tłumaczy, że mamy szansę wyzwolić się z przymusi powtarzania „jeśli w dzieciństwie mieliśmy szansę – choćby tylko jedną szansę – spotkać kogoś, kto zaoferował nam coś innego niż tylko pedagogikę i okrucieństwo: nauczyciela, ciocię, sąsiada, siostrę albo brata. Tylko poprzez doświadczenie bycia kochanym i szanowanym dziecko może dostrzec i rozpoznać okrucieństwo, być go świadomym i bronić się przed nim”.Jednak sama świadomość nie wystarczy, by zatrzymać cykl powtarzania przemocy. Kolejny krok to nauczyć się nowych sposobów budowania relacji z dzieckiem – sposobów, których rodzic sam jako dziecko nie doświadczył, lub doświadczał bardzo rzadko. W jaki sposób taki rodzic może nauczyć się traktować swoje dzieci z godnością i szacunkiem?Doktor Elliott Barker, Dyrektor Kanadyjskiego Stowarzyszenia Zapobiegania Przemocy wobec Dzieci (Canadian Society for the Prevention of Child Abuse), zaleca cztery podstawowe kroki, które mogą pomóc przyszłym rodzicom w wychowywaniu emocjonalnie zdrowych dzieci „bez względu na to, jak trudne, nieadekwatne i bolesne były ich własne doświadczenia”:

  •         Pozytywne doświadczenie narodzin. Dr Barker wyjaśnia: „Jeśli przy narodzinach obecni są oboje rodzice i doświadczenie to jest pozytywne, to mama i tata najprawdopodobniej zakochają się w swoim dziecku… wówczas trudna praca opiekowania się dzieckiem wydaje się znacznie łatwiejsza; rodzice są po prostu zachwyceni swoim cudownym dzieckiem!”

  •         Wydłużony okres karmienia piersią: „Karmienie tak długo, aż dziecko samo z tego zrezygnuje, jest kolejną rzeczą, którą mama może zrobić, by spowodować w pozytywne następstwa… zupełnie jakby to była magia. Karmienie piersią sprawia, że jesteś dosłownie zakochana w swoim dziecku. Wydłużony czas karmienia piersią może pomóc tej wyjątkowej więzi między matką a dzieckiem przetrwać ciężkie chwile, które mogłyby potencjalnie prowadzić do pojawienia się emocjonalnej niedostępności lub oddalenia”.

  •         Jak najkrótsze okresy separacji z opiekunami. Według pediatry, William Searsa, tylko rodzic jest „doskonale zestrojony z potrzebami swojego dziecka. Kiedy więc rodzic jest daleko w trudnych dla dziecka chwilach, pozbawia tym samym dziecko najcenniejszego wsparcia, a siebie szansy na scementowanie bliskiej przyjaźni… Małe dzieci w końcu uczą się akceptować fakt, że ich potrzeby nie są zaspokajane, ale dzieje się to kosztem zaniżania poczucia własnej wartości i umiejętności ufania światu”.

  •         Świadome, staranne przemyślenie różnicy wieku pomiędzy rodzeństwem. Według doktora Barkera: „od rodziców wymaga dużej ilości czasu i energii odpowiednie zaspokojenie potrzeb jednego dziecka w wieku do trzech lat. Odpowiednia różnica wieku może być czynnikiem, który pomoże rodzicom zapobiec wyczerpaniu, które mogłoby pojawić się, gdyby rodzice w dobrej wierze i z zaangażowaniem podjęli się bardzo trudnego zadania jakim jest zaspokajanie emocjonalnych potrzeb dzieci, które przyszły na świat w niewielkim odstępie czasu.”

Te cztery czynniki mają ogromny wpływ na całą rodzinę: nie tylko pomagają dziecku zbudować w sobie umiejętność kochania i ufania, ale także pomagają rodzicom zagoić rany własnego dzieciństwa. Poprzez wytworzenie bliskich więzi miłości i zaufania między rodzicami a dziećmi, działania te mogą przerwać cykl przekazywania emocjonalnych zaniedbań na kolejne pokolenia. Alice Miller zapewnia nas, że „niemożliwe jest, by ktoś, kto wrastał w środowisku szczerości, szacunku i miłości kiedykolwiek miał pokusę znęcania się nad słabszym… Nauczył się on bowiem w bardzo wczesnym dzieciństwie, że należy chronić i wspierać mniejszych, bezbronnych i słabszych. Ta wiedza, wcześnie zapisana w jego umyśle i ciele, będzie procentować przez całe życie”. Takie dziecko będzie wzrastać z silnym przekonaniem, że krzywdzenie innych jest po prostu złe.

Niestety, wielu debiutujących rodziców nie zdaje sobie sprawy z kluczowej roli czterech czynników wymienionych przez doktora Bakera. Przemocowym rodzicom, którzy sami nigdy nie doświadczyli bezwarunkowej miłości i zaufania, może być bardzo trudno nauczyć się nowych sposobów odnoszenia się do własnych dzieci. Co można zrobić dla tych rodzin? Doktor Miller wierzy, że zmiany prawne mogą zmusić rodziców do „rozliczenia własnej przeszłości”, bo „prawnie chronione dziecko nie będzie mogło już dłużej służyć im za łatwo dostępnego kozła ofiarnego”. W Skandynawii istnieją zapisy prawne zapobiegające molestowaniu dzieci – nie tylko molestowaniu fizycznemu i seksualnemu, ale także karom fizycznym i tyranii. Ich przestrzeganie nie jest jednak egzekwowane wymierzaniem kar; ich zadaniem jest podnoszenie świadomości społecznej dotyczącej podstawowych potrzeb i praw dzieci. Czy prawo poskutkuje tam, gdzie wszystko inne zdaje się zawodzić? Doktor Miller wierzy, że „każda istota ludzka złapana z pułapkę będzie szukać wyjścia. W głębi serca będzie czuć wdzięczność za wskazanie takiego wyjścia, które nie powoduje poczucia winy i czynów destrukcji dokonywanych na własnych dzieciach… W większości przypadków rodzice nie są potworami, lecz zdesperowanymi dziećmi, które muszą najpierw nauczyć się dostrzegać prawdę i zdać sobie sprawę z własnej odpowiedzialności”.

Poprzez pełne miłości traktowanie dzieci przez osoby mające kontakt z ich rodzinami, programy edukacyjne prezentujące cztery filary empatycznego rodzicielstwa i nowe zapisy prawne, koło przemocy może zostać przerwane. Na szczęście zdolność kochania i ufania ocalona w dziecku może przenosić się na kolejne pokolenia tak samo, jak brak zaufania i okrucieństwo. Alice Miller zapewnia nas, że „to nie prawda, że ludzie mają przymus kompulsywnego ranienia swoich dzieci… Rany można uleczyć i nie ma potrzeby przekazywania ich dalej. Trzeba je dostrzec i przestać ignorować. To naprawdę jest możliwe… otwórzmy się na to, czego uczą nas nasze dzieci, a już nigdy nie będziemy niszczyć życia, lecz chronić je i sprawiać, że będzie kwitło”.

1 Miller, Alice. Banished Knowledge: Facing Childhood Injuries. New York: Anchor Press, new edition, 1997.
2 Barker, Elliott. Film Guide to CSPCC Videotape „When You Can’t Feel No Love”, 1991.
3 Sears, William, M.D. Creative Parenting: How to Use the Attachment Parenting Concept to Raise Children Successfully from Birth Through Adolescence. Montreal: Optimum Publishing International, 1987.

Jan Hunt

Jan Hunt jest autorką książek: “The Natural Child: Parenting from the Heart” oraz “A Gift for Baby” (2006) i współautorką książki “The Unschooling Unmanual”. Jan udziela telefonicznych konsultacji z zakresu rodzicielstwa bliskości i unschoolingu rodzicom z całego świata. By skorzystać z konsultacji, zamówić książkę lub uzyskać więcej informacji, zajrzyj na stronę Autorki: www.naturalchild.org. Artykuł opublikowany jest dzięki uprzejmości Natural Child Project.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *